Choć z Martą znaliśmy się już z kilku sesji – to gdy spotkałem się z zapytaniem o sesję rodzinną dla jej mamy nie miałem zupełnie pojęcia – “co to będzie?” “kto to będzie?”. Na szczęście nie analizując, zgodziłem się na współpracę. I co? I ani trochę nie żałuję! Mama córka, córka mama 🙂 Promieniujące miłością, szczęściem i szczerym uśmiechem 🙂 Duet wręcz IDEALNY 🙂 A do tego wiele kadrów w klimatach biznesowych, wizerunkowych, które uwielbiam do dziś. Jednak – oceńcie sami!